Powrotna podróż pomiędzy Rygą a Tallinem rzuca pewne światło na krajobraz, który przeważa w obu tych krajach – rozciągają się tu ogromne połacie lasów, a uważnym obserwatorom nie umkną uwadze mieszkańcy tych puszcz – łosie – nam także udało się dostrzec kilka okazów tych zwierzy spacerujących wzdłuż szosy.
29.05.2016 (niedziela) – Wilno
W niedzielę rano wyjechaliśmy z Rygi do ostatniego przystanku naszej podróży – Wilna, które przywitało nas wręcz upalną pogodą. Z uwagi na to, że przybyliśmy do Wilna w porze obiadowej od razu udaliśmy się na posiłek. Wybraliśmy polecany lokal zlokalizowany przy ulicy Chopina 3 – niedaleko dworca kolejowego i autobusowego – i z całą pewnością wszelkie pochlebne opinie o tym miejscu nie są przesadzone. Jedzenie było bardzo smaczne, dodatkowo można tu zamówić litewskie przysmaki: cziburaki, cepeliny i inne. Ceny także są bardzo przystępne.
W Wilnie również zdecydowaliśmy się na nocleg w wynajętym za pośrednictwem airbnb mieszkaniu, w pobliżu Ostrej Bramy. Gdy zobaczyliśmy okolicę, w obrębie którego znajdowało się nasze mieszkanie, zrobiło nam się nieco nieprzyjemnie – co tu dużo mówić – szemrana okolica. Jednak gdy zobaczyliśmy „nasz” apartament z zewnątrz (tzw. wielka płyta), a ostatecznie gdy weszliśmy do środka to trochę nas zmroziło – była to bowiem najprawdziwsza ruina: dziury w murze, zdewastowane okna, rozpadające się schody, aż strach było wchodzić do mieszkania. Jednak po wejściu do niego znaleźliśmy się w innej bajce, bowiem mieszkanie było bardzo schludne i eleganckie – bez zastrzeżeń. Kręcenie się jednak po zmroku w tej okolicy nie dawałoby poczucia bezpieczeństwa.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Ostrej Bramy, a dalej skierowaliśmy się przez starówkę w stronę Placu Katedralnego.
Kościół św. Teresy
Plac Ratuszowy
Cerkiew św. Paraskiewy
Uniwersytet Wileński
Plac Katedralny
Bazylika Archikatedralna
Nad Wilnem góruje Wzgórze Giedymina, na które można wejść pieszo bądź wjechać kolejką – cena za przejazd w jedną stronę to ok. 1 Euro. Na wierzchołku czeka nagroda - rozciąga się stąd wspaniała panorama miasta i widać stąd także Górę Trzykrzyską.
Litewski Tatr Dramatyczny
30.05.2016 (poniedziałek) – Wilno
Rano wyruszyliśmy na Rossę – dzielnicę położoną za linią kolejową słynącą z jednego z najstarszych w Europie cmentarzy – spacerem z dworca można się tu dostać w ok. 10 – 15 minut. Idąc od strony dworca należy zboczyć w lewo w wąską ulicę prowadzącą wprost do cmentarza, który jest bardzo rozległy i bardzo interesujący, wiele nagrobków pochodzi jeszcze z XIX wieku.
Pochowano tu wielu znanych Polaków, np. Lelewela. Oczywiście przy głównym wejściu znajduje się nagrobek Józefa Piłsudskiego, gdzie spoczywa jego serce.
Dalej skierowaliśmy się do wolnej republiki artystów Zarzecze, do którego prowadzi most na Wilejce ze znakiem granicznym.
Bardzo fajna relacja i zazdroszczę wyjazdu. Sam planowałem podobną, jednakże z wykorzystaniem samochodu. Teraz wiem, że łączona trasa bus + samolot to także fajna opcja. Świetna zdjęcia, które odzwierciedlają chyba cały obraz miast, w których byliście. Klimatyczne, ot co
:)Dajcie tylko znać czy polecacie noclegi, gdzie spaliście i czy warto zjeść tam, gdzie mieliście okazję spróbować lokalnych potrwa. Wiem, że zaznaczyliście w jednym lokalu, że warto
;-)
Liso napisał:Bardzo fajna relacja i zazdroszczę wyjazdu. Sam planowałem podobną, jednakże z wykorzystaniem samochodu. Teraz wiem, że łączona trasa bus + samolot to także fajna opcja. Świetna zdjęcia, które odzwierciedlają chyba cały obraz miast, w których byliście. Klimatyczne, ot co
:)Dajcie tylko znać czy polecacie noclegi, gdzie spaliście i czy warto zjeść tam, gdzie mieliście okazję spróbować lokalnych potrwa. Wiem, że zaznaczyliście w jednym lokalu, że warto
;-)Polecamy mieszkanie zarówno w Rydze (Old Riga Apartment - host: Juris), jak i w Wilnie (host: Tatjana). Jeżeli chodzi o lokal Pielmieni w Rydze to raczej zda egzamin u osób chcących coś przekąsić szybko i tanio, jednak smakoszom nie przypadnie do gustu. Co do lokalu w Trokach to również miejsce godne polecenia. PS. Dzięki za pozytywny komentarz
:).
Ekstra wycieczka. Trafiliście z pogodą idealnie
:) Aż nabrałem ochoty na odwiedzenie państw bałtyckich. Kiedyś byłem w Wilnie w grudniu, u nas temperatura na plusie, około 8 stopni, a tam było z -10 i trzeba było co chwilę się ogrzewać w sklepach. Natomiast miasto pozostawiło bardzo fajne wrażenie. Wielkie brawa za zdjęcia!
Jesteś kolejną osobą, która twierdzi, że z krajów nadbałtyckich Ryga jest najładniejsza.Niestety sama nie mogę jeszcze tego potwierdzić. Ale Twoja relacja zachęciła mnie, aby taki północno-wschodni eurotrip wykonać. Super zdjęcia.
Wojtas_88 napisał:Ekstra wycieczka. Trafiliście z pogodą idealnie
:) Aż nabrałem ochoty na odwiedzenie państw bałtyckich. Kiedyś byłem w Wilnie w grudniu, u nas temperatura na plusie, około 8 stopni, a tam było z -10 i trzeba było co chwilę się ogrzewać w sklepach. Natomiast miasto pozostawiło bardzo fajne wrażenie. Wielkie brawa za zdjęcia!Dobra pogoda w krajach nadbałtyckich to skarb - temperatura tam co do zasady jest trochę niższa niż w Polsce więc nawet nie marzyliśmy o tak wspaniałej pogodzie i temperaturze, którą tam zastaliśmy
;-). Ja również byłam w Wilnie w grudniu kilka lat temu i moje odczucia były podobne: -15 st. na zewnątrz, ale mimo to panował fajny klimat świąteczno - zimowy i od tamtego czasu "chodził za mną" ponowny wyjazd nie tylko do Wilna, ale też do pozostałych stolic.
Świetna relacja, dzięki. Byłem po kilka razy w każdym z tych miejsc ( z wyjątkiem Trok), i zawsze mi się podobało.Każda z tych stolic ma w sobie jakis szczególny atut. Tallin - przepiękną starówkę oraz skandynawsko-nordycki charakter, Ryga - świetną architekturę secesyjną (zwłaszcza na Alberta iela), Wilno - ładne położenie między rzeką i zalesionymi wzgórzami
Fajna relacja i ładne zdjęcia, gratulacje
:-)Ja też odwiedziłem wszystkie te trzy stolice i moim zdaniem najładniejszy jest Tallin, potem Wilno a na końcu Ryga
:)
Ja byłem także w Tallinie i Rydze, ta druga dla mnie była bardziej przystępna niż chłodny skandynawski Tallin, ale Twoje zdjęcia wymiatają, fajnie jest zobaczyć większość znanych mi miejsc. Co fajne u Ciebie to zobaczyłem także miejsca, których nie widziałem w tych miastach.
Podzielam także zdanie poprzedników, bardzo fajne foty no i extra miejsca na krótkiego eurotripa, region jest troche olewany i niedoceniany a niepotrzebnie. Każde miasto ma coś do zaoferowania i każde ma swój niepowtarzany klimat, polecam również po kilku pobytach, Ryga chyba najlepsza i tłuściutka, choć brak w niej baszt i wież jak w Tallinie, a Wilno to z kolei królestwo kościołów.Punkty widokowe świetne!Pzdr, Art.
Podziwiam tempo w jakim podróżowaliście, zdjęcia i relacja naprawdę fajne.Jak dla mnie najciekawszy był Tallin, choć charakter każdego z tych miast jest inny i tak naprawdę warto odwiedzić wszystkie.
Zdradź jaki to aparat oraz czy udało się osiągnąć taką jakość w jpg czy to RAW ? Wiem że to nie aparat ale człowiek robi zdjęcia i gratuluje świetnego oka
:)
adamp54 napisał:Zdradź jaki to aparat oraz czy udało się osiągnąć taką jakość w jpg czy to RAW ? Wiem że to nie aparat ale człowiek robi zdjęcia i gratuluje świetnego oka
:)Aparat to nikon d5100 z obiektywami nikorr 18-105 i nikorr 35, a zdjęcia robione w RAW, a wywoływane w lightroom`ie. Kilka zdjęć obrobionych z użyciem pakietu Nik Collection.Dziękuję
:).
gratuluję fotek - bardzo fajnie uchwycony charakter poszczególnych miast
moja hierarchia stolic pribaltiki to zdecydowanie kierunek płn-płd - Tallin bezkonkurencyjny
i mała uwaga lokalizacyjna - zdjęcie podpisane "Plac katedralny" w rzeczywistości zostało wykonane na Placu Ratuszowym (Rātslaukums)
gratuluję fotek - bardzo fajnie uchwycony charakter poszczególnych miast
moja hierarchia stolic pribaltiki to zdecydowanie kierunek płn-płd - Tallin bezkonkurencyjny
i mała uwaga lokalizacyjna - zdjęcie podpisane "Plac katedralny" w rzeczywistości zostało wykonane na Placu Ratuszowym (Rātslaukums)
Powrotna podróż pomiędzy Rygą a Tallinem rzuca pewne światło na krajobraz, który przeważa w obu tych krajach – rozciągają się tu ogromne połacie lasów, a uważnym obserwatorom nie umkną uwadze mieszkańcy tych puszcz – łosie – nam także udało się dostrzec kilka okazów tych zwierzy spacerujących wzdłuż szosy.
29.05.2016 (niedziela) – Wilno
W niedzielę rano wyjechaliśmy z Rygi do ostatniego przystanku naszej podróży – Wilna, które przywitało nas wręcz upalną pogodą. Z uwagi na to, że przybyliśmy do Wilna w porze obiadowej od razu udaliśmy się na posiłek. Wybraliśmy polecany lokal zlokalizowany przy ulicy Chopina 3 – niedaleko dworca kolejowego i autobusowego – i z całą pewnością wszelkie pochlebne opinie o tym miejscu nie są przesadzone. Jedzenie było bardzo smaczne, dodatkowo można tu zamówić litewskie przysmaki: cziburaki, cepeliny i inne. Ceny także są bardzo przystępne.
W Wilnie również zdecydowaliśmy się na nocleg w wynajętym za pośrednictwem airbnb mieszkaniu, w pobliżu Ostrej Bramy. Gdy zobaczyliśmy okolicę, w obrębie którego znajdowało się nasze mieszkanie, zrobiło nam się nieco nieprzyjemnie – co tu dużo mówić – szemrana okolica. Jednak gdy zobaczyliśmy „nasz” apartament z zewnątrz (tzw. wielka płyta), a ostatecznie gdy weszliśmy do środka to trochę nas zmroziło – była to bowiem najprawdziwsza ruina: dziury w murze, zdewastowane okna, rozpadające się schody, aż strach było wchodzić do mieszkania. Jednak po wejściu do niego znaleźliśmy się w innej bajce, bowiem mieszkanie było bardzo schludne i eleganckie – bez zastrzeżeń. Kręcenie się jednak po zmroku w tej okolicy nie dawałoby poczucia bezpieczeństwa.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Ostrej Bramy, a dalej skierowaliśmy się przez starówkę w stronę Placu Katedralnego.
Kościół św. Teresy
Plac Ratuszowy
Cerkiew św. Paraskiewy
Uniwersytet Wileński
Plac Katedralny
Bazylika Archikatedralna
Nad Wilnem góruje Wzgórze Giedymina, na które można wejść pieszo bądź wjechać kolejką – cena za przejazd w jedną stronę to ok. 1 Euro. Na wierzchołku czeka nagroda - rozciąga się stąd wspaniała panorama miasta i widać stąd także Górę Trzykrzyską.
Litewski Tatr Dramatyczny
30.05.2016 (poniedziałek) – Wilno
Rano wyruszyliśmy na Rossę – dzielnicę położoną za linią kolejową słynącą z jednego z najstarszych w Europie cmentarzy – spacerem z dworca można się tu dostać w ok. 10 – 15 minut. Idąc od strony dworca należy zboczyć w lewo w wąską ulicę prowadzącą wprost do cmentarza, który jest bardzo rozległy i bardzo interesujący, wiele nagrobków pochodzi jeszcze z XIX wieku.
Pochowano tu wielu znanych Polaków, np. Lelewela. Oczywiście przy głównym wejściu znajduje się nagrobek Józefa Piłsudskiego, gdzie spoczywa jego serce.
Dalej skierowaliśmy się do wolnej republiki artystów Zarzecze, do którego prowadzi most na Wilejce ze znakiem granicznym.